Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lemoniada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lemoniada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 czerwca 2016

Lemoniada truskawkowa

Mocno, mocno truskawkowa lemoniada - tym mocniej, im więcej użyjesz truskawek.

  • garść truskawek
  • cytryna
  • 4 łyżki cukru
  • zimna woda


Wyciśnij sok z cytryny. Truskawki umyj, obierz z zielonego, wsyp do blendera. Dodaj cukier i sok z cytryny. Wlej troszkę zimnej wody. Zmiksuj na wysokich obrotach. Dodaj wody do 1/2 litra i wymieszaj.

Może ktoś powiedzieć, że po co cukier do truskawkowej lemoniady, skoro i tak truskawki są słodkie? Jak to po co - aby było słodsze! Wszak na talerzu też truskawki się cukrzy przez polaniem śmietaną...


Milion smaków truskawek - edycja trzecia 
Lemonade Day Lemonade Day

czwartek, 9 czerwca 2016

Sok z melona i pomarańczy


Przepis jest niesamowicie prosty:

  • 1/2 melona (na zdjęciu sok z melona miodowego, bo cantalupy nie było w sklepie)
  • 1 pomarańcza

Obierz pomarańczę ze skórki. Obierz melona ze skórki. Wyciśnij pomarańczę i melona w wyciskarce.

Pij. Rozkoszuj się.

Z podanej ilości wychodzi dwie szklaneczki soku - dokładnie dwie takie jak na zdjęciu :-)

Przepis zaczerpnięty z książki Beaty Pawlikowskiej Soki i koktajle świata.


Lemonade Day Lemonade Day

Soki i koktajle świata - Beata Pawlikowska

Nie przypuszczałem, że kiedyś będę polecał Beatę Pawlikowską. Tak jakoś... nie przypadła mi do gustu. A jednak...

Oto:

Soki i koktajle świata

Beata Pawlikowska

Edipresse Polska
Warszawa 2016



Wreszcie jakaś nowa książka, a nie odkurzane starocie z antykwariatów lub przynajmniej na starocie stylizowane...

Zestaw koktajlów i soków - główne owocowych, ale trafiają się i warzywne, i mleczne, i nawet musli... Oparte na podróżach Autorki - w większości to autentyczne przepisy, osadzone w książce wraz z opowieścią o danym napitku. Także parę kompozycji własnych autorki.

Zdecydowanie polecam.

Klasyczna lemoniada

Lemoniada!

Które z dzieci nie ucieszy się, gdy w gorący, letni dzień mama zawoła: Lemoniada! I pełen dzban zimnego, pysznego napoju wyniesie do ogródka.

Możemy włączyć się w tę przyjemność i sporządzić sobie lemoniadę. Nawet, jeśli w tego gorący, letni dzień nie bawimy się w ogródku, tylko np. jesteśmy w pracy... Zwłaszcza, ze przepis na klasyczną lemoniadę jest śmiesznie prosty i robi się ją błyskawicznie.

Klasyczna lemoniada


  • 1 cytryna
  • 4 łyżki cukru
  • 1/2 litra zimnej wody

Wyciśnij sok z całej cytryny. Wymieszaj sok, cukier i wodę aż do rozpuszczenia cukru (ja robię to malakserem - najszybciej i najmniej pracy). Gotowe.

Butelka gotowej lemoniady w pracy. Butelka kupiona w IKEA, lemoniada własnego wyrobu.

Lemonade Day Lemonade Day


piątek, 3 czerwca 2016

AKCJA: Lemonade Day

LEMONADE DAY

Gdy los daje Ci cytrynę, zrób z niej lemoniadę!


Lemonade Day to popularna w USA akcja wdrażająca dzieci do próby sił w biznesie - sprzedaży lemoniady. Pewne dobrze znamy z filmów te stoiska, gdzie dzieciaki sprzedawały lemoniadę... Gdyby tylko polskie przepisy pozwalały na takie akcje, bez problemów z Sanepidem, ZUSem i USem...

Ale bez sprzedaży każdy z nas może urządzić sobie swój własny Lemonade Day!

Dzielimy się przepisami na lemoniadę! Ma to być napój, słodko-kwaśny, prosty do przyrządzenie (nawet przez dzieciaki - pod okiem dorosłych). Owoce, smaki - DOWOLNE.

Zaskoczcie sąsiadów własnymi lemoniadami przy grillu!

A może ktoś sobie na garden-party czy lokalny festyn postawi klasyczny "lemonade stand"?
Kod należy skopiować i wstawić na swoją stronę.

  Lemonade Day

Lemonade Day

Lemonade Day


Foto w banerze by Bundesarchiv, Bild 183-2004-0701-502 / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5348361

sobota, 4 lipca 2015

7 * RADLER - test wybranych napojów komercyjnych i przepis, jak zrobić własny

Lato, lato, lato czeka...

A z latem czekają upały. U mnie właśnie drugi dzień temperatura podskoczyła... Fajnie, gdyby tylko jeszcze co noc solidnie popadał deszcz, bo ziemia sucha, grzybów pewnie nie będzie, a płatki róż schną na krzewach. Ale o róży i jej płatkach będzie kiedy indziej. Dziś test napojów odświeżających.

Radler to pomysł niemiecki. Znane od dawna połączenie piwa z lemoniadą, przypisywane rowerzystom... Nie znam niemieckich przepisów, w Polsce przeciętnej budowy rowerzysta może sobie pozwolić na jedną standardową puszkę radlera (500 ml - 2% alkoholu), aby nie narazić się na ściganie przez prawo...

O radlerze pisałem już tutaj.

Teraz kolej na...


TEST


Do bojów wybrałem wszystkie, które znalazłem dziś na półkach dwóch marketów, położonych zaraz obok siebie. Odwiedziłem Lidl i Tesco i zdobyłem drogą umowy kupna - sprzedaży napoje:
  1. Tyskie Radler
  2. Argus Radler
  3. Warka Radler
  4. Okocim Radler z  limonką
  5. Lech Ice Shandy

Kandydaci


Tyskie Radler


2% alkoholu. Miks 40% piwa i 60% lemoniady. W sumie 1,5% soku z cytrusów (jest użyty sok pomarańczowy i cytrynowy). Słodzony cukrem.

Argus Radler


2,6% alkoholu, co czyni je najmocniejszym z testowanych napojów. Miks 50% piwo i 50% lemoniady. W sumie tylko 0,1% soku z cytryn w gotowym produkcie. Słodzony cukrem i sztucznym słodzikiem.

Warka Radler


2% alkoholu. Miks 40% piwa i 60% lemoniady. W sumie 4,2% soku z cytrusów (cytryny, pomarańcze). Słodzony syropem fruktozowym.

Okocim Radler z limonką


2% alkoholu. Miks 45% piwa i 55% lemoniady. W sumie co najmniej 2,9% soku z cytrusów (cytryny, limonka i pomarańcze - nie określono na puszcze udziału soku pomarańczowego, ale raczej mniej niż z limonki, czyli poniżej 1,1%). Słodzony syropem glukozowo-fruktozowym.

Lech Ice Shandy


Jedyny, który nie używa nazwy radler. 2% alkoholu. Miks 40% piwa i 60% lemoniady. W sumie tylko 0,1% soku cytrynowego. Słodzony syropem cukrowym.

Do testu wszystkie puszki zostały potraktowane równie bezwzględnie: wrzucone do nagrzanego bagażnika, a następnie w domu schłodzone "po polsku" - w strumieniu zimnej wody. Odzwierciedla to, myślę że dobrze, trudne warunki biwakowe czy piknikowe, gdzie chcemy się raczyć napojem orzeźwiającym.


Skład


Analizując opis z puszek: 

Lanie należy się Argus Radler za sztuczny słodzik. Po co to komu?

Kolejne lanie zarabia Argus Radler i Lech Ice Shandy za minimalną ilość naturalnego soku.

Bąbelki


Bąbelki w napojach są wskazane. Wszak dobry napój orzeźwiający musi mieć bąbelki, z samej definicji. 

Bąbelki mają wszystkie. Słabe, szybko uciekające. Względnie mocniejszą pianę ma Lech Ice Shandy.

Kolor i ogólny wygląd


Prezentowane radlery mocno różnią się w wyglądzie. Od bladożółtej, nieprzejrzystej Warki Radler, nieco ciemniejszy żółty nieprzejrzysty Okocim Radler z limonką, bursztynowe nieprzejrzyste Tyskie Radler i jedyne dwa klarowne, bursztynowe Argus Radler i Lech Ice Shandy. Te dwa z wyglądy przypominają piwo, pozostałe - lemoniadę "domową". Nic dziwnego - Argus i Lech do swoich wyrobów dodają minimalną ilość soku z prawdziwych cytrusów, ich wyrób bazuje na wodzie z aromatami...

Zapach


Najmocniejszy cytrynowy zapach unosi się nad Tyskie Radler, nieco słabszy - ale tylko nieco, za to rzeczywiście z nutą limonkową - nad Okocim Radler z limonką. Pozostałe mają słaby zapach cytrusowy, w Argus Radler zmieszany z nutą piwną. Może piwoszom to odpowiada, dla mnie w tym napoju była to obca nuta.

Smak


Najbardziej orzeźwiający jest Tyskie Radler. Za nim - Okocim Radler z limonką. I te dwa zaliczają się do mojego wyboru, ze wskazaniem na Tyskie Radler.

Warka nie powala mnie smakiem Taki wybór zachowawczy... Gdzie się ukrywa ta spora ilość soku z cytrusów, który Warka wlała do puszek?

A Lech Ice Shandy i Argus Radler mają zbyt intensywną - jak dla mnie - nutę piwną. A nie po to piją piwo z lemoniadą. Zaś jeśli ktoś taki napój woli - to te dwa będą dla niego czy dla niej najlepszym wyborem.

A co z pozostałymi dwoma radlerami, któe obiecałem w tytule, no i gdzie ten przepis?

6. Szóstym obiecanym radlerem jest ten, o którym już pisałem - wraz z przepisem na smaczny radler z wody Żywiec Zdrój gaz z sokiem.

7. A siódmym obiecanym jest ogólny przepis, jak stworzyć własny radler.


PRZEPIS


Potrzebujesz:

  • piwo jasne typu lager czy pils
  • lemoniada

Proporcje było widać, jakie stosują producenci. Ze swej strony doradzam: pół na pół. Łatwiej liczyć - mała butelka lemoniady i jedno piwo (normalne, nie mini piwo).

Piwo: jasne. Zwykłe koncernowe się spokojnie nadaje, nie ma się co wysilać na jakąś unikalną produkcję mikrobrowarów - i tak przecież smak piwa pokryje nam lemoniada.
Z drugiej zaś strony - trzeba się cenić i nie brać najtańszych wyrobów z półki w markecie. Słaba pozycja w teście Argus Radler tylko to potwierdza.

Lemoniada: porządna. Od niej zależy wszak aromat i wartości odświeżające napoju. A producenci lubią truć lemoniady sztucznymi słodzikami i oszczędzać na prawdziwych sokach z cytrusów.

Najlepszym rozwiązaniem byłaby oczywiście własnej roboty lemoniada z prawdziwych owoców, ale o niej... kiedyś indziej.