Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadżety kuchenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadżety kuchenne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 maja 2016

Popcorn! Przepis i recenzja maszynki

Klasyka amerykańskiej kuchni przekąsek - POPCORN. Obecnie podawany w kinach w całej Polsce - i główny powód, dla którego omijam kina szerokim łukiem. Popcorn ŚMIERDZI. Ten kinowy. Czy on jest robiony na starym tłuszczu, czy co - smród zabija z daleka.

A do tego kinomaniacy wnoszą go na każdy seans, niezależnie, co jest wyświetlane. Byłem kiedyś na Pasji w kinie, w dniu premiery - tak, byli na sali ludzie, którzy Mękę Chrystusa oglądali gryząc popcorn...

Ale zrobiony w domu popcorn, za pomocą specjalnej maszynki na gorące powietrze - poezja - w smaku i zapachu...

Kupiłem sobie maszynkę na gorące powietrze - nie napiszę gdzie i za ile, bo nie będę reklamy robił gratis - ale podobne są do kupienia praktycznie wszędzie, a na pewno na Allegro...


Maszynka: aluminiowy wkład w plastikowej obudowie. Kabel sieciowy, włącznik. Przeźroczysta pokrywa z lejkiem kierującym popcorn do garnka i na to pokryweczka - miarka do odmierzania kukurydzy. Miarka ta jednocześnie służy do topienia masła. O garnek na gotowy popcorn zadbać trzeba samemu.

Klasyczny popcorn lekko solony


  • kukurydza popcorn (zwykła, nie pakiety do mikrofali)
  • sól drobna

Odmierzamy miarkę kukurydzy do naczynia. Zakładamy pokrywkę, podstawiamy garnek pod lejek wylotowy. Uruchamiamy urządzenie. Powala nas hałas pracującego wentylatora - na szczęście proces trwa tylko 2 minuty. 

Po około 2 minutach większość kukurydzy wyleci w formie popcornu. Wyłączamy sprzęt. Przesypujemy do miski, solimy. 

Jemy.

Urządzenie po około 10 - 15 minutach studzenia gotowe jest do wyprodukowania kolejnej porcji.

OCENA:

-
hałaśliwe
-
trzeba czekać pomiędzy kolejnymi porcjami
+
szybka i prosta praca
+
brak tłuszczu do przyrządzania

WNIOSEK:

Całej klasy szkolnej na raz nie nakarmimy. Ale dla rodziny - czy samotnego odgryzania - w sam raz. Przy oglądaniu TV nawet ten hałas i konieczne przerwy nie przeszkadzają - kolejne porcje robimy w czasie przerwy na reklamy :-) 

Urządzenie zdecydowanie polecam.

Wpis zgłaszam do akcji Kuchnia Ameryki Północnej 2016

Kuchnia Ameryki Północnej 2016



piątek, 19 października 2012

Jak rozpoznać 20 gatunków kawy - czyli latte czy espresso?

Idę do kawiarni - a tam, zamiast małej czarnej i dużej białej, z cukrem jakieś obce nazwy, świadczące o  zaanektowaniu wszystkich polskich kawiarni przez rząd Republiki Włoskiej. Co wybrać? Powinna pomóc ta grafika:


Czy już wiadomo?

Drugie zastosowanie: wydrukować, wrzucić w stosowną ramkę i powiesić w kuchni. Jako nowoczesna ozdoba, ale i ściąga, gdy będziemy gości męczyć:

- Kochanie, kawa czy herbata?
- Och, jestem zmęczona, zrób mi kawę...
- Jaką: espresso, latte, ... 

Po 5 minutach można skończyć wymienianie i rozkoszować się efektem. Oczywiście, należy liczyć się z koniecznością kilkukrotnego powtórzenia menu.

Smacznej kawy.

Grafika pochodzi z serwisu: http://www.infografiki.com

sobota, 13 października 2012

Przydatne drobiazgi: młynek do czekolady / orzechów

Mini cykl PRZYDATNE DROBIAZGI tym postem uważam za otwarty.

Zamierzam w nim umieszczać krótkie informacje o różnych, przydatnych w kuchni drobiazgach.

Na pierwszy ogień idzie: MŁYNEK DO CZEKOLADY I ORZECHÓW.


Wykonany niestety z plastiku, z metalową tarczą trącą. Ma komorę ładunkową zamykaną pokrętłem, które jednocześnie dociska tarty produkt do tarczy. Właściwie to nie młynek bowiem, tylko obrotowa tarka - nie pracuje na żarnach, a na klasycznej w budowie tarczy trącej.

Tutaj tarcza trąca tuż po utarciu czekolady do jogurtu.

Gadżet mały, tani - miejsca w kuchni nie zajmuje wiele, a ułatwia pracę - jeśli ktoś lubi tartą czekoladę.